Moja ocena budzetu Gminy Wieluń na 2010r
Budżet gminy jest podstawowym instrumentem za pomocą którego władze gminy mogą, a nawet powinny rozwiązywać problemy jej mieszkańców. Pytanie, które zawsze pojawia się podczas dyskusji i uchwalania budżetu brzmi: czy przyjmowany budżet te problemy czy potrzeby mieszkańców zaspokaja ? Oczywiste jest, że każdy człowiek ma różne potrzeby i wszystkim mieszkańcom trudno "dogodzić". Ja wyrażę swoją opinię co do głównych potrzeb występujących w gminie, a będących w zakresie kompetencji samorządu gminnego.
Uważam, że najważniejszym problemem mieszkańców gminy Wieluń i nie tylko gminy - jest zakorkowane miasto. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale każdy posiadacz samochodu może przekonać się o słuszności powyższej tezy, każdego dnia jadąc do pracy czy na zakupy; ja np. ostatnio od ul. Piłsudskiego do Wojska Polskiego jechałem 25 minut ! Pytanie, które należy zadać brzmi: co władze gminy czynią by ten problem rozwiązać ? Z przykrością trzeba stwierdzić, że niewiele. Jeżeli na budowę obwodnicy północnej wpływ gminy - zdaniem niektórych - jest nieduży (choć ja uważam, że burmistrz jak i starosta nie zdołali odpowiednio wykorzystać obecności w Wieluniu najwyższych władz państwowych do skutecznego lobbingu w tej kwestii - przypomnę, że w minionych 7 latach w Wieluniu z okazji kolejnych rocznic wybuchu II wojny światowej, obecni byli: dwaj urzędujący prezydenci, kilku marszałków i v-ce marszałków sejmu, kilkunastu ministrów, kilkudziesięciu posłów i senatorów. I co z tego wynika ? Nic ! Obwodnica Krzepic została wybudowana, a obwodnica Wielunia - NIE !) to na budowę tzw. obwodnicy wschodniej (czyli przedłużenie ul. Ks. Popiełuszki do ul. Sieradzkiej i Opolskiej w Gaszynie) wpływ gminy jest decydujący. Tymczasem w projekcie budżetu na 2010r. inwestycja ta nie znalazła uznania w oczach Pana Burmistrza Majchera. Pan Burmistrz być może jest uprzedzony do tej inwestycji, gdyż w 2003r zdjął z realizacji kwotę 290tys. zł, uprzednio zaprojektowaną przez swego poprzednika Pana Burmistrza Adamskiego ? Dodam, że powyższa kwota miała zostać wydatkowana na wykupy gruntów pod budowę tej drogi. W tym kontekście na ponury żart zakrawa decyzja Pana Burmistrza o ustawieniu znaków ograniczających ruch ulicą Ks. Popiełuszki, pojazdów o ładowności przekraczającej 8t. Decyzja ta spowodowała bowiem, jeszcze większe korki w Wieluniu. Nawiasem pisząc jeden z moich znajomych powiedział, iż pamięta słowa Burmistrza Majchera u progu swojej pierwszej kadencji w których określił, że zastał po swoim poprzedniku "zapyziałą gminę". Obecnie - mojemu znajomemu - Burmistrz Majcher kojarzy się z "zakorkowaną gminą"...
Druga kwestia, która wynika z analizy budżetu gminy to tempo wzrostu zadłużenia gminy. Zgodnie z propozycją Pana Burmistrza Majchera dług gminy na koniec roku 2010 wyniesie 15,7mln zł ! Dla porównania na koniec roku 2002 (ostatni budżet Burmistrza Adamskiego) gmina posiadała zadłużenie w wysokości 1,7mln zł ! Gdyby chociaż, wzrost zadłużenia wynikał z współfinansowania dużych inwestycji ze środków unijnych, wówczas wzrost zadłużenia byłoby usprawiedliwiony. Niestety, nic takiego w gminie Wieluń nie występuje, dlatego trudno znaleźć uzasadnienie do wzrostu zadłużenia. W tym miejscu dochodzimy do kolejnego elementu tj. środków unijnych w budżecie gminy Wieluń, a właściwie to ich braku w finansowaniu inwestycji gminnych. Nie pozostaje nic innego jak spuścić kurtynę milczenia, gdyż 7 minionych lat Pana Burmistrza Majchera w tym obszarze na tle takich miast jak: Wieruszów, Pajęczno, czy Bełchatów - jest kompromitujące !
Konkludując uważam, że budżet zaproponowany przez Pana Burmistrza Majchera jest pasywny. Nie próbuje rozwiązać największego problemu dla Wielunia, czyli fatalnej sieci dróg powodującej "korki". Jest to budżet oparty na "drobnych" inwestycjach rozsianych po gminie, wspomaganych pieniędzmi pożyczonymi w banku, a nie uzyskanymi z programów UE. Ponadto - moim zdaniem - gmina może mieć trudności ze zrealizowaniem dochodów własnych, szczególnie związanych ze ściągalnością podatków lokalnych, co może doprowadzić do jeszcze większego wzrostu zadłużenia gminy. Ale to już temat na oddzielny wpis....
Paweł Okrasa