Czy budżet gminy Wieluń rozwiązuje problemy jej mieszkańców ?
Sesja na której rozpatruje się wykonanie budżetu gminy jest jedną z niewielu okazji, by działania Pana Burmistrza ocenić - jak mówi Ewnagelista - "po owocach" , a nie tylko po deklaracjach, planach czy zamierzeniach. Jest to także okazja, by sprawdzić jak dalece wykonanie budżetu odbiega od projektu budżetu.
W obecnej kadencji Rady już po raz czwarty dokonujemy oceny realizacji budżetu gminy przez Pana Burmistrza Majchera i nie zdarzyło się dotychczas, by w dokumencie tym znalazły się pieniądze, które Pan Burmistrz pozyskałby samodzielnie z tzw. środków unijnych. Gmina Wieluń nie tylko w obecnej kadencji, ale również od początku sprawowania funkcji Burmistrza przez Pana Majchera - nie pozyskała samodzielnie "pieniędzy z unii". Tak się składa, że w ubiegłym roku była realizowana inwestycja, która - moim zdaniem - idealnie nadawała się do pozyskania takowych środków; mam na myśli budowę linii do segregacji odpadów i kompostowni na składowisku odpadów. Całkowita wartość powyższej inwestycji to ponad 4,3mln zł z czego 2,4mln pochodziła z pożyczek (pieniędzy, które trzeba zwrócić).
Jak wspomniałem ocena wykonania budżetu pozwala udzielić odpowiedzi na pytanie, jak dalece wykonanie budżetu odbiega od projektu ? Chciałbym zwrócić uwagę na dwie inwestycje, które Pan Burmistrz umieścił w projekcie budżetu, a których nie wykonał. Pierwsza, to przebudowa krytej pływalni przy ul. POW. Przypomnę, że jako radni opozycji od samego początku podnosiliśmy, że przebudowa obecnie istniejącej pływalni jest delikatnie mówiąc nietrafiona. Uważaliśmy, że przebudowa spowoduje przez minimum 2 lata brak krytej pływalni w Wieluniu, co zmusi korzystających z basenu do wyjazdów do innych miast, oraz, że przebudowa najczęściej kosztuje więcej niż budowa obiektu od podstaw. Pan Burmistrza Majcher, a właściwie Zastępca Pan Robert Kaja z uporem godnym lepszej sprawy, przekonywał o słuszności owej inwestycji. Ba, zbierano nawet podpisy pod poparciem dla przebudowy istniejącej krytej pływalni przy ul. POW. Jeszcze podczas ubiegłorocznej sesji budżetowej przekonywaliśmy Pana Burmistrza i radnych koalicji z Panem Radowskim na czele, by zmienić tę decyzję. Wówczas nie docierały żadne argumenty, ale zaledwie po 2 miesiącach tj. w marcu 2009r, Pan Burmistrz wycofał się z tej inwestycji i zaproponował nową koncepcję przebudowę kompleksu przy ul. Broniewskiego. Rozpoczął się już serial medialny z wizualizacjami jak piękny będzie to obiekt. Jedyna pewna rzecz, o której wiemy to wydatek ponad 1mln zł na przygotowanie dokumentacji technicznej. W jaki sposób inwestycja będzie sfinansowana na razie "Cichosza". Mówi się co prawda o środkach unijnych, ale znając "operatywność" Pana Burmistrza w pozyskiwaniu środków unijnych, wątpię w skuteczność tej drogi finansowania basenu.
Druga inwestycja, która była lansowana przez Pana Burmistrza to budowa schroniska dla zwierząt przy ul. Granicznej. W tym przypadku również nie docierały do Panów Burmistrzów i radnych koalicji argumenty o bezsensowności tej inwestycji w tamtym właśnie miejscu. Przypomnę, że podczas podejmowaniu uchwały o zakupie tej nieruchomości rada Miejska została wprowadzona w błąd przez Zastępcę Burmistrza Pana Kaję i Naczelnika Pamułę, iż zakup tej nieruchomości jest bezkolizyjny i nie będzie przeszkód formalnych, by przy ul. Granicznej budować schronisko. Okazało się jednak, że kolizja jest i to poważna. Otóż, Pan Naczelnik Pamuła z upoważnienia Burmistrza, wydał decyzję ustalająca warunki zabudowy domu jednorodzinnego tuż przy planowanym schronisku, co praktycznie uniemożliwiło budowę schroniska. Na ubiegłorocznej sesji budżetowej apelowaliśmy o zmianę lokalizacji schroniska, a także o sprzedanie (niepotrzebnej obecnie) nieruchomości. Wówczas Pan Burmistrz dzielnie bronił tej lokalizacji, ale (podobnie jak w przypadku pływalni) po 4 miesiącach wycofał się całkowicie z budowy schroniska przy ul. Granicznej i odłożył tę inwestycję "ad calendas graecas". Warto przypomnieć, że wieluńscy podatnicy zapłacili za tę nieudaną inwestycję ponad 300tys zł !
Rozpatrując szczegóły wykonania budżetu po stronie dochodów, niepokój budzi dział 700 Gospodarka mieszkaniowa. Dochody wykonane są zaledwie w 65% zaplanowanego budżetu, powodując o 700tys mniejsze dochody. Jak się okazuje pewien wpływ na niższe dochody miał błąd popełniony przez ówczesnego Naczelnika Wydziału Rolnictwa i Gospodarki Przestrzennej Pana Janusza Pamuły, polegający na wysłaniu zawiadomień o naliczeniu nowych stawek opłat za użytkowanie wieczyste po terminie... Zgodnie z ordynacją podatkową, aby nowa stawka była obowiązująca powinna być dostarczona podatnikowi przed rozpoczęciem roku podatkowego, czyli do 31 grudnia 2008r. Pan Naczelnik Pamuła wysłał zawiadomienia już w roku 2009, w związku z czym podatnik nie miał obowiązku płacenia nowej - wyższej stawki. Jest to ewidentny błąd Pana Pamuły, który kosztował budżet gminy niższe dochody...
Drugą pozycją dochodów, które były niższe od zaplanowanych, to podatek od nieruchomości. Tu Pan Burmistrz pomylił się w swoich prognozach o 900tys.! Podczas uchwalania budżetu ostrzegaliśmy Pana Burmistrza przed takim scenariuszem, zalecaliśmy ostrożność i zmianę założeń budżetowych. Niestety, nasz głos nie był brany pod uwagę. Konsekwencją czego było wycofanie się w trakcie roku z kilku inwestycji oraz wydłużenie procesu inwestycyjnego innych zadań.
Na wizerunek gminy wpływ ma także sprawność działania urzędu. Mam na myśli "obsługę petentów" przez urzędników. W roku 2009 na sesjach Rada Miejska rozpatrywała kilkanaście skarg na działalność burmistrza, będących pokłosiem "złej obsługi". Pod tym względem był to rok rekordowy. Ale nie o taki rekord nam przecież chodzi...
Warto wspomnieć jeszcze o braku wystarczającego nadzoru nad działalnością spółek w których udziały posiada gmina. Mam na myśli Przedsiębiorstwo Komunalne i Energetykę Cieplną...
Jest jeszcze jedna - bodaj - najważniejsza kwestia związana z oceną wykonania budżetu. Chodzi o udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy poprzez wydatki budżetu, władze gminy rozwiązują problemy dotyczące jej mieszkańców ? W moim przekonaniu największym problemem z którym borykają się mieszkańcy Wielunia (i nie tylko) jest "zakorkowane" miasto. Z przykrością trzeba stwierdzić, że przez minione siedem lat pełnienia funkcji Burmistrza przez Pana Mieczysława Majchera, problem ten nie został rozwiązany, a zatem odpowiedź nie może być pozytywna...
Konkludując, uważam, że wykonanie budżetu przez Pana Burmistrza Majchera jest niezadowalające. Niższych od zaplanowanych dochodów nie można tłumaczyć wyłącznie kryzysem, gdyż skuteczną walką z kryzysem są inwestycje, a te winny być wspierane przez środki unijne, z czym - niestety - Pan Burmistrz sobie nie radzi. Poza tym ocena budżetu nie może być pozytywna, gdy największa bolączka Wielunia (korki) nadal pozostaje nierozwiązana...
Paweł Okrasa
Ps. Obszerne fragmenty mojego wystąpienia podczas sesji absolutoryjnej w dniu 26.04.2010r